|
Jesteś na - strona 2 wstecz << >> dalejPolicjanci znaleźli w lesie borowika: - Gadaj gdzie twoi kumple! Nie chciał powiedzieć to go spałowali. Przynoszą resztki grzyba na komendę: - Po coście go tak pałowali? - pyta komendant. - My!?? pałowali?!? On spadł ze schodów!!!
Z czego składa się pies policyjny? - Z policjanta, smyczy i psa właściwego.
Panie Heniu, co pan sobie myśli? Ja wiem, że pan się niedawno ożenił, żona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny... Ale jak można się tak nieskromnie zachowywać. - ??? - Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zasłaniasz i takie chopki pan z żona wyprawiasz po stole, wersalce, w całym mieszkaniu, że od paru dni ludzie się gromadzą przed pańskimi oknami. Nie wstyd panu? - Panie Kazimierzu, jak ja panu coś powiem, to pan ze śmiechu pęknie. - ??? - Ja dopiero dziś rano wróciłem z Gdańska.
Przychodzi dziadek do lekarza: - Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza. - A jak się to objawia? - Żebym to ja jeszcze pamiętał?
Masztalski dorabiał po szychcie jako fryzjer. Raz przychodzi do niego znajomy sztygar i prosi o golenie. Masztalski smaruje mu twarz kremem i pluje na pędzel. - Masztalski, co wy robicie? - złości się klient. - Nie ciepcie się, panie sztygar, bo i tak żech specjalnie wos potraktowoł. Innym plują prosto na pysk.
Syrena do połowy była dziewicą, bo jej nóżki kryła rybia łuska.
Czech, Rus i Polak spotkali diabła, który powiedział: - Macie miesiąc na zbudowanie sklepu. Jeżeli nie będzie w nim tego co zechce, pójdziecie do piekła. Po miesiącu diabeł wraca. Najpierw sprawdza Czecha: - Poprosze kilo nic. Czech poddaje się: - No, nie mam. Następnie przyszła kolej na Rusa i wszystko sie powtórzyło. Wreszcie odwiedził Polaka. A ten idzie na zaplecze. Zawołał diabła i pyta: - Widzisz tu coś?? - Nic - odpowiada diabeł. - To weź sobie te kilo!!
Dlaczego blondynka myje włosy w zlewie? - Ponieważ jest on przeznaczony do mycia warzyw.
- Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczą na bosaka? - Bo słuchają muzyki w sąsiedniej wsi.
Jak brzmiało hasło reklamowe polskich prezerwatyw przed wojną? - Prędzej pęknie Ci serce!!!
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej prezent urodzinowy a, ze byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodsej siostry swojej ukochanej, poszedł do sklepu i kupiłrękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła pare majtek. Podczas pakowania ekspedient amienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzenia co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: Kochanie ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauwazyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy razem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałabym długie z guziczkami ale onajuż nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedawała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzałaem na niej dla Ciebie ui wyglądały naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć i tylko pomyśl jak często będe je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała w piątkowy wieczór. Z całą miłością. Ps. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by było widać odrobinę futerka. wiola');
Maybelline - może to jej urok, może to Chuck Norris.
przychodzi baba do lekarza lekarz pyta sie co pani jest? a zaba na to: a cos mi sie do dupy przykleilo sara');
Pijak przechodząc nocą przez cmentarz wpadł do świeżo wykopanego grobu. Ponieważ nie mógł się wydostać, ułożył się wygodnie i usnął. Rano przybył na miejsce wezwany przez kogoś policjant. Stanął nad grobem i zaczął przyglądać się śpiącemu, który zmarzł i usiłował okryć się marynarką. W końcu pyta: - Zimno? To po coś się rozkopywał? Angeligue');
|