Strona z bardzo dobrymi dowcipami oraz
innymi fajnymi i śmiesznymi tekstami.

Jesteś na - strona 258

wstecz <<  >> dalej

Studentki zgłosiły zepsute umywalki. Następnego dnia woźny domu studenckiego, w którym mieszkały, komunikuje przez radiowęzeł:
- Panie, które mają zatkane niech zejdą na dół. Facet od napraw już czeka.

Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie?
- A jest pan żonaty?
- Tak.
- To wiem.

Idzie ulicą baca i policjant, obok biegnie pies. Policjant mówi:
- Baco, wasz pies biegnie za wami. Weźcie go na smycz!
- Eee, to nie mój.
Idą dalej, policjant znów mówi:
- Baco, weźcie psa na smycz!
- Eee, dyć się on do mnie tak przyczepił jak i wy!

- Dlaczego blondynka przechodzi koło apteki na paluszkach?
- Żeby nie obudzić tabletek nasennych.

- Panie komendancie - zwracają się posterunkowi. - Nie mamy teraz zajęcia, możemy pograć w brydża?
- Jak boisko jest wolne...

Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
- Czy jest -metrowy chleb?
- Nie ma.
Przychodzi na drugi dzień i pyta:
- Czy jest -metrowy chleb?
- Nie ma.
Przychodzi na trzeci dzień i pyta:
- Czy jest -metrowy chleb?
- Tak.
- To poproszę piętkę.

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa...

Ze szkolnego dzienniczka:
- Zjada ściągi po klasówce.

Polacy byli waleczni i walczyli w walce o Anglie, walcząc o niepodległość Anglii.

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:
- Co to jest, takie duże i czerwone?
- Jabłka proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To proszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
- A co to jest, takie kudłate i brazowe? -pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to prosze kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
- Prosze pana, a co to takie małe i czarne?
- Mak, ale cholera nie do sprzedania!!!

fryteczka');

Tylko Chuck Norris potrafi napisać "rz" przez "ż".

Spotyka się dwóch kolegów:
- Skąd wracasz taki wesoły? - pyta jeden.
- Z dworca, odprowadzałem teściową...
- A dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo z radości poklepałem lokomotywę!

Studenci w Zakopcu oglądają tanią kwaterę:
- Po ile miejsce w tym chlewie?
- zł od jednej świni.

Dedal potrafił rożne rzeczy, więc żona Minosa urodziła dziecko.

Kopiowanie bez zezwolenia zabronione ;-)

makijaż permanentny poznań * repertuar kin * pikniki firmowe * blog wszystko o olejki zapachowe aromaterapia, informacje, sklepy * druk uv * gabinety kosmetyczne kraków * super szkoła tańca szczecin niezależnie od wieku nauka tańca.