|
Jesteś na - strona 3 wstecz << >> dalejDwóch facetów grzebie w śmietniku. - Ty, Stasiu, zobacz to chyba ręka? - Tak, to ręka. Grzebią dalej. - Stasiu, patrz, noga. - Faktycznie, chyba noga. Grzebią dalej. Odkrywają głowę. - Patrz Stasiu, to baba. - No popatrz Tadziu - całkiem dobrą babę wyrzucili.
Na którymś wykładzie na środku sali , w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazl sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta: - Czyj to pet?! Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu : - Czyj to pet?!! Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci: - Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?!!! Tym razem otrzymuje odpowiedz : - Niczyj , można wziąć!
- Szanowny panie, pańska dolegliwość będzie bardzo trudna w leczeniu - powiada medyk. - Szkoda, że nie zgłosił się pan do mnie przed dwudziestu laty. - Nie pamięta mnie pan, panie doktorze, ale byłem u pana przed dwudziestu laty. - Niemożliwe! - Obaj jeszcze byliśmy w wojsku. Powiedział mi pan wtedy: "Zmiatajcie wy symulancie, bo to się źle dla was skończy!". - Mówiłem o smutnym końcu, więc jak pan pamięta, nie lekceważyłem choroby.
W dyskotece koleś podchodzi do panienki. - Tańczysz? - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze. - Co ty pleciesz? - Plotę, wyszywam, lepię garnki...
"Poznaniacy wyekspediowali piłkę poza końcową linie, która opuściła boisko"
Krzysztof Ratajczak, radio Maxim');
Przychodzi baba do lekarza ze złamaną ręką. - Panie doktorze, rękę złamałam! - Gdzie? - W kuchni.
- Dlaczego w Wąchocku są mosty? - Bo dopiero za czwartym razem trafiono na rzekę
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, żona bierze prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszuli nocnej wraca do łóżka. Otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek. Przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim najmodniejsze w tym sezonie ciuchy. Facet w szafie myśli: "Ale ten Rysiek super jest!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to naprawdę ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis aż do kolan. Facet znów myśli: "O żesz, Rysiek to ognisty buhaj!" Żona zdejmuje koszulę nocną, pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem..."
telefony - biuro obsługi klienta:
- Proszę pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?
Mąż mówi do żony: - Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem. - Świetnie! Co powiesz na naszą kuchnię?
Martitka');
Dlaczego blondynka kładzie musztardę na telewizorze? - Chce zaostrzyć obraz. monikabuinski');
Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi: "Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!" Blondynka spojrzała na niebo i spytała "Gdzie?" qutek');
Szef rozmawia z sekretarką. W pewnym momencie szef kichnął, sekretarka powiedziała mu: -sto lat! -Dziękuje- odpowiedział Na to sekretarka: -a nawet sto siedem! Szef zdziwił się i zapytał się dlaczego ? Sekretarka odpowiedziała: -bo to przeciętny wiek osła! Dulkaaa');
Znani z głupich żartów studenci spotkali na drodze chłopa, który prowadził na targ wieprzka. - To wasz synek? - zażartował jeden ze studentów. - Nie - odpowiada chłop. - To jeden z tych studentów, co się w wielkiej szkole uczą. Dali mi go na wychowanie.
|