|
Jesteś na - strona 4 wstecz << >> dalejMaryśka pisze list do przyjaciółki: "...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć! Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci, koszmar. Całuję - Maryśka. P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."
Jaś w przedszkolu często opowiadał kolegom, jak to jego dziadek doskonale naśladuje głos sowy. W końcu zaciekawił nawet panią wychowawczynię. Gdy dziadek pewnego dnia przyszedł odebrać Jasia, pani poprosiła go aby zademonstrował dzieciom głos sowy. - Ależ proszę pani, ja nigdy nie naśladowałem sowy... - Dziadku, a powiedz jak figlowałeś z dziewczynami gdy byłeś młody - podpowiada Jaś. - Uchuchuchuchu!
Przychodzi żółw do sklepu i mówi: - Poproszę wiadro wody. Sprzedawca podaje mu wiadro, a żółw pyta: - Ile płacę? - Nic, weź sobie. Następnego dnia znów przychodzi po wiadro wody. Trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał i pyta żółwia: - Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody? Żółw na to: - My tu gadu, gadu a mi się chałupa pali...
Ojciec pyta się Jasia: - Jasiu, gdzie są złote rybki, które kupiłem ci z mamusią? - Przetopiłem je na sztabki!
Mąż przyłapał żonę na intymnym sam na sam z innym mężczyzną. - Niewierna! - zakrzykną mąż i wyrywając z szuflady pistolet zaczął mierzyć w rywala. - Nie! - krzyknęła żona zasłaniając własnym ciałem kochanka. - Chyba nie zabijesz ojca własnych dzieci!!!
Lekcja biologi: - Jak się nazywa największy zwierz mieszkający w naszych lasach? pyta się pani Jasia. - Dźwiedź. - Niedźwiedź poprawia nauczycielka. Jeśli nie dźwiedź, to ja nie wiem.
Jaka jest najcieńsza książka na świecie? - "Co mężczyźni wiedzą o kobietach".
"Laureat Blanc dostojnym krokiem pędzi w kierunku bramki"
Laskowski Maxim');
Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. - Gdzie mam go oddać? - Do słoika - stoi na szafie. ... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za minut i widzi cały pokój zasikany - Co pani narobiła? - A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
Przychodzi baba do lekarza: -Panie doktorze wszystko kojarzy mi się z seksem! - A brom brała pani? - Aa, jeszcze żem się nie brombrała dzisiaj...
Dwóch ledwo żywych rozbitków dryfuje w szalupie na środku oceanu. Żar leje się z nieba, a oni nie mają ani wody pitnej, ani jedzenia. Jeden z nich próbuje coś złowić. Po wielu staraniach udaje mu się coś złapać. Wyciąga haczyk z wody, patrzy a tam złota rybka. - Wypuść mnie, a spełnię twoje życzenie? - rzekła rybka. - OK, spraw, aby cała ta woda wokół zamieniła się w dobrze schłodzone piwo. Błysnęło, huknęło i rzeczywiście - już po chwili unosili się na falach złocistego trunku. Rozbitek dumny z siebie, spogląda na swego kompana,czekając jakby na słowa pochwały. Drugi, który do tej pory milcząco obserwował całe zdarzenie, odzywa się wreszcie z niezbyt zadowoloną miną: - Aleś wymyślił! Teraz musimy sikać do łodzi.
W Polsce nie ma zagrożenia terrorystycznego, ponieważ każdy Arab zostanie wcześniej namierzony i unieszkodliwiony przez specjalne formacje w trójpaskowych mundurach.
Dlaczego blondynka stoi pod drzewem? ODP. Bo czeka na aurograf od Kory. malutka');
-zyrafa muwi do zyrafy.
-hej co masz takom krutkom szyje?
-bo robilam se operacie plastycznom. sama');
|